Czy jako przewodniczący stowarzyszenia reprezentującego europejskie regiony przygraniczne, AEBR, mógłby Pan wyjaśnić najsilniejsze atuty tych terytoriów i jakie są ich główne obawy?
Regiony przygraniczne znajdują się w czołówce integracji europejskiej i miały korzystać z jednolitego rynku i swobody przemieszczania się. Stoją one jednak przed ogromnymi wyzwaniami ze względu na wiele asymetrii, różnic i luk, którymi nadal należy się zająć. Świadczy o tym inicjatywa b-solutions, którą AEBR realizuje w imieniu Komisji Europejskiej w celu zidentyfikowania przeszkód transgranicznych i zaproponowania możliwych rozwiązań. oraz prawidłowe wdrożenie instrumentu BRIDGEforEU, który powinien pomóc w usunięciu przeszkód utrudniających współpracę transgraniczną. Ponadto terytoria te są wykorzystywane do sprostania różnym wyzwaniom: globalne, takie jak zmiana klimatu i obecne zaburzenia na świecie, europejskie, takie jak zmiany demograficzne i zależność energetyczna, oraz szczególne, takie jak wyludnienie, brak usług i infrastruktury. Współpraca ponad granicami państw przynosi wyraźne korzyści mieszkającym tam obywatelom, ich krajom i UE. Ściślejsza współpraca między różnymi służbami pogłębia integrację i prawdopodobnie doprowadziłaby do większej skuteczności.
Dwa miesiące temu Komisja Europejska przyjęła strategię UE na rzecz wsparcia wschodnich regionów graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Jaka jest Twoja ocena?
Jesteśmy bardzo zaniepokojeni nie tylko rosyjską agresją na Ukrainę w 2022 r., ale także inwazją na Krym w 2014 r. To, co było złożoną granicą z dynamicznym przepływem turystów, handlu i współpracy, stało się zamkniętą granicą. Dotknięte regiony przygraniczne zainicjowały proces refleksji z udziałem instytucji europejskich już latem 2022 r., kiedy to odbyło się spotkanie w Lappeenranta (Finlandia) z inicjatywy majora regionalnego Satu Sikanena z Karelii Południowej. W rezultacie fala inicjatyw na wszystkich szczeblach przeanalizowała sytuację i perspektywy na przyszłość, w tym projekt ESPON CHANEBO, który przyniósł nowe dowody terytorialne dotyczące możliwej reorientacji ścieżek rozwoju. Naszym zdaniem UE zajmuje się najistotniejszymi aspektami, w tym alternatywami dla rozwoju tych terytoriów. Z dużym zadowoleniem przyjmujemy komunikat UE w sprawie wschodnich regionów przygranicznych oraz decyzje finansowe podjęte w ramach śródokresowego przeglądu obecnych ram finansowych i polityki spójności, w szczególności szczegółową analizę i kompleksowy zestaw środków mających na celu wsparcie tych terytoriów pod względem bezpieczeństwa, inwestycji, lokalnych atutów, łączności i ludności.
W jaki sposób zreformowana polityka spójności powinna pobudzić współpracę transgraniczną między regionami po 2027 r.?
Zreformowana polityka spójności powinna ułatwić regionom trwałą reakcję na liczne kryzysy, z którymi mamy obecnie do czynienia, nawet jeśli dostępne zasoby na współpracę transgraniczną są ograniczone. Wykryliśmy jednak większą świadomość rzeczywistości transgranicznej poza Interreg, a kwestie transgraniczne są obecnie w większym stopniu uwzględniane w głównych politykach. Jeśli faktycznie przełoży się to na świadczenie usług publicznych ponad granicami państw, prawdopodobnie pójdziemy we właściwym kierunku. Nadal istnieją niewiarygodne problemy, takie jak brak uznawania dyplomów i umiejętności w UE, podwójne opodatkowanie i niepewne świadczenia społeczne dla pracowników transgranicznych, luki w regulacji transgranicznych prac infrastrukturalnych, świadczenie niektórych usług oraz dostęp do przystępnej cenowo energii. Współpraca nie wystarczy. To, czego potrzebujemy, to uznanie terytoriów transgranicznych za przypadki integracji, w których wszystkie zainteresowane strony powinny koordynować wysiłki na rzecz zapewnienia obywatelom wszystkich niezbędnych usług i uczynienia tych terytoriów atrakcyjnymi miejscami do życia i inwestowania.
Jakie są Pana główne obawy dotyczące długoterminowego budżetu UE na lata 2028–2034?
Pomimo ogólnej zmiany priorytetów jesteśmy bardzo zadowoleni z kwoty środków przeznaczonych we wniosku Komisji Europejskiej w sprawie wieloletnich ram finansowych na rzecz europejskiej współpracy terytorialnej (Interreg). Może to jednak mieć negatywny wpływ na jego strukturę, jeżeli Interreg zostanie włączony do planów krajowych. Na razie wszystko wskazuje na to, że następny Interreg będzie bardzo podobny do obecnego pod względem finansowania, architektury, zarządzania i zarządzania programami.
Śledzimy dyskusje na temat zmieniających się wzorców finansowania strukturalnego UE, nacisku na obronność i jej skutków dla regionów przygranicznych. Uważamy jednak, że wzmocnienie europejskiej obronności polega nie tylko na rozmieszczaniu żołnierzy i broni, ale także na zwiększaniu odporności terytorialnej. Dla regionów przygranicznych stanowi to szansę na poprawę infrastruktury i łączności oraz stworzenie nowych szans gospodarczych. Z zadowoleniem przyjmujemy wszelkie wysiłki na rzecz zmniejszenia zależności od podmiotów zewnętrznych, czy to w dziedzinie obronności, najnowocześniejszych technologii, bezpieczeństwa żywnościowego czy zdrowia publicznego, ponieważ może to oznaczać jedynie więcej Europy i większą spójność. Dlatego jesteśmy optymistami co do naszej przyszłości, ponieważ jeśli regiony przygraniczne są pionierami integracji europejskiej, możemy odnieść ogromne korzyści ze wzmocnionej UE i stać się bardziej atrakcyjnymi regionami do życia i pracy.
[Wywiad został opublikowany w 16. edycji biuletynu #CohesionAlliance]